Od warsztatu w Bydgoszczy do 38 instalacji w całym regionie
Andrzej założył Carpetfloorcoverings w marcu 2017 roku. Nie szukał wielkich haseł, tylko sposobu na obniżenie rachunków za prąd w budynkach użyteczności publicznej. Przez pierwsze 14 miesięcy testował prototypy płytek w swoim warsztacie przy ulicy Gdańskiej, aż w końcu udało mu się zasilić pierwszą listwę LED wyłącznie siłą kroków. Dziś zarządza zespołem 8 osób i osobiście nadzoruje każdy większy projekt techniczny.
Jego podejście jest proste: technologia pod stopami musi być trwała, a nie tylko ładnie wyglądać na prezentacjach. Andrzej spędził 8 lat w branży posadzkarskiej, zanim zajął się energią kinetyczną, więc wie, że podłoga w galerii handlowej musi wytrzymać nacisk tysięcy butów dziennie. Szczerze mówiąc, na początku wielu inżynierów twierdziło, że prąd prosto z betonu to mrzonka, ale 47 działających punktów w naszych obecnych systemach kontrolnych udowadnia, że to po prostu działa.
Andrzej pilnuje, aby Carpetfloorcoverings trzymało się konkretnych terminów. Jeśli umawiamy się na montaż 60 metrów kwadratowych podłogi kinetycznej, to ma on zająć dokładnie 11 dni roboczych, ani dnia dłużej. Nie używamy trudnych słów i nie obiecujemy, że budynek stanie się całkowicie samowystarczalny. Skupiamy się na tym, by oświetlenie korytarzy i systemy informacyjne czerpały energię z tego, co i tak się dzieje — z chodzenia. Mniej watów z sieci to dla nas konkretny cel, który Andrzej wylicza dla każdego klienta przed podpisaniem umowy.
Prywatnie Andrzej dba o to, by nasza firma była miejscem pracy bez zbędnego stresu. Biuro pracuje od 7:30 do 15:30 (z krótką przerwą w piątki do 14:00), bo wierzy, że odpoczynek jest kluczowy dla precyzji przy montażu elektroniki. Bywa surowy w kwestii jakości, ale to dzięki temu żadna z naszych instalacji z 2021 roku nie wymagała do tej pory wymiany modułów generujących. Działa, gdy ludzie chodzą — to dla niego nie tylko hasło, ale standard, z którego rozlicza każdego pracownika.
Heads-up: Andrzej nie bierze udziału w projektach dla domów jednorodzinnych. Uważa, że przy 3 czy 4 domownikach taka inwestycja zwracałaby się zbyt długo, a on ceni sobie uczciwe stawianie sprawy od samego początku. Skupia się na dworcach, szkołach i dużych sklepach, gdzie wskaźnik zwrotu z inwestycji można zamknąć w 42 miesiącach przy obecnych cenach energii w Polsce.
Zaplanuj audyt energetyczny przejść
Jeśli chcesz sprawdzić, ile prądu mogą wygenerować Twoi goście, Andrzej przygotuje dla Ciebie wstępne zestawienie w ciągu 3 dni roboczych.