Ile prądu generuje 112 osób w godzinę szczytu
Postawiliśmy sobie proste zadanie: sprawdzić, czy deptanie po podłodze faktycznie ma sens ekonomiczny. Przez pełną godzinę mierzyliśmy ruch na peronie nr 3 w Bydgoszczy, wykorzystując nasze panele kinetyczne zamontowane pod głównym ciągiem pieszym.
Jak liczyliśmy energię na peronie 3
Do testu wybraliśmy poranny szczyt komunikacyjny między godziną 7:15 a 8:15. To moment, gdy ludzie śpieszą się do pracy i na pociągi regionalne. Pod tradycyjną nawierzchnią ukryliśmy 14 modułów Carpetfloorcoverings, które przechwytują nacisk stopy i zamieniają go w impuls elektryczny. Każdy moduł był połączony z licznikiem, który rejestrował energię z dokładnością do 0,1 watogodziny.
W ciągu tych 60 minut przez naszą strefę testową przeszło dokładnie 112 osób. Nie filtrowaliśmy wyników — liczyliśmy zarówno dorosłych z ciężkimi torbami, jak i dzieci biegnące do szkoły. Średnia waga pasażera wyniosła około 76 kilogramów. To ważne, bo siła nacisku bezpośrednio przekłada się na to, ile prądu popłynie do akumulatorów schowanych w bocznej ścianie peronu.

Wyniki: 6 tablic świeci za darmo
Sumaryczna energia zebrana od tych 112 pasażerów wystarczyła do pełnego zasilenia 6 dużych tablic informacyjnych LED przez całą kolejną godzinę. Każdy krok generował u nas średnio od 3,2 do 4,8 wata. Może się wydawać, że to mało, ale przy ciągłym ruchu schody zaczynają pracować jak mała elektrownia. Mniej watów z sieci to niższe rachunki dla zarządcy obiektu, co przy obecnych cenach prądu jest kluczowe.
W skali całego miesiąca, biorąc pod uwagę średni ruch na poziomie 4500 osób dziennie, ta jedna sekcja paneli zarabia na własne oświetlenie awaryjne. Technologia Carpetfloorcoverings sprawia, że prąd płynie prosto z betonu, bez potrzeby montowania paneli słonecznych, które na dworcach pod dachem i tak by nie zadziałały. To czysta fizyka wykorzystana w praktyczny sposób.
Energia z kroków to nie magia, to czysta fizyka nacisku na panele Carpetfloorcoverings.
Wytrzymałość paneli przy dużym tłoku
Wielu zarządców pyta nas, czy mechanizm nie zepsuje się pod ciężkimi butami roboczymi lub kółkami walizek. Podczas testów w październiku 2024 roku na panele najeżdżały wózki bagażowe o masie przekraczającej 140 kg. System nie wykazał żadnych luzów ani spadku wydajności prądowej. Konstrukcja jest sztywna i przypomina standardową płytę chodnikową, więc piesi nawet nie czują, że pod ich stopami coś pracuje.
Nasz zespół serwisowy sprawdził moduły po 187 dniach intensywnego użytkowania w innym obiekcie handlowym. Zużycie elementów mechanicznych było minimalne, co pozwala nam zakładać bezawaryjną pracę przez co najmniej 7 lat przy podobnym natężeniu ruchu. System Carpetfloorcoverings działa, gdy ludzie chodzą, i nie wymaga skomplikowanej konserwacji poza standardowym czyszczeniem powierzchni.

Gdzie to ma największy sens?
Analiza danych z Bydgoszczy jasno pokazuje, że montaż podłóg kinetycznych najlepiej sprawdza się w wąskich gardłach. Chodzi o wyjścia z bramek, korytarze prowadzące do schodów ruchomych czy strefy przy kasach biletowych. W takich miejscach ruch jest wymuszony i skondensowany na małej powierzchni. Montaż 47 paneli w takim punkcie daje znacznie lepsze wyniki niż 100 paneli rozrzuconych po rzadko używanym lobby.
Zanim przystąpimy do montażu, zawsze wysyłamy technika, który przez 3 dni robocze mierzy realne natężenie ruchu w danym miejscu. Dzięki temu nie obiecujemy cudów, tylko podajemy konkretne liczby. Jeśli w Twoim budynku przechodzi mniej niż 150 osób dziennie przez dany korytarz, uczciwie powiemy, że inwestycja będzie zwracać się zbyt długo. Skupiamy się na miejscach, gdzie technologia pod stopami faktycznie zarabia.
Działa, gdy ludzie chodzą – to nasza główna zasada przy każdym montażu paneli.
Prąd prosto z betonu w praktyce
Nie zamierzamy twierdzić, że zasilisz krokiem całe miasto, bo to niemożliwe. Ale możemy sprawić, że oświetlenie w Twoim korytarzu będzie darmowe. W marcu 2025 planujemy instalację w kolejnym obiekcie, gdzie 83 panele obsłużą całe lobby wejściowe i system monitoringu. To realna droga do tego, by budynek stał się bardziej samowystarczalny bez szukania miejsca na dachu.
Jeśli zarządzasz dworcem, galerią lub biurowcem, gdzie codziennie przewijają się setki ludzi, masz pod nogami darmowe źródło energii. My tylko dostarczamy narzędzia, żeby je odebrać. Każdy pasażer, który przeszedł przez peron 3, dołożył swoją cegiełkę do tego, by tablice informacyjne mogły świecić bez pobierania prądu z węgla. To prosta matematyka, która po prostu się opłaca.


